piątek, 27 kwietnia 2018

RED & RED

Pierwsza sesja “nie z nami w roli głównej”. Adama poznaliśmy na planie filmowym i bardzo cieszymy
się, że udało nam się złapać z nim kontakt. Sesja nie do końca była zaplanowana ale jesteśmy z niej
bardzo zadowoleni. Z samych zdjęć jak i ze współpracy. Z racji, że mieszkamy w dużym mieście,
skupiliśmy się na streetwearze.


Adam jest piłkarzem ręcznym i chcieliśmy to wpleść w fotografię
- stąd tyle wyskoków i ruchu. Głównym punktem programu były czerwone Jordany. Dobraliśmy do
nich basicowe spodnie i koszulkę, a całość podkreśliła jeansowa katana z wyhaftowanym wężem.
Aby wydobyć z Adama wszystko co najlepsze weszliśmy w jego świat sportu, dlatego druga część
sesji odbyła się na stadionie podgórskim. Znaleźliśmy się tam o idealnej porze - światło zrobiło za
nas pół roboty!



Na insta @super.unknown możecie zobaczyć efekty postprodukcji, czyli glitchart.



Ps. Jeśli jesteś zainteresowany współpracą z nami zapraszamy do kontaktu!
Może uda nam się stworzyć coś wyjątkowego.

















Pozdrawiamy i do następnego razu! <3

Instagram Adama: @kokosek91





6 komentarzy:

  1. Bardzo dynamiczna sesja, niemal widać ten ruch :-) Ciekawy pomysł z tym wykorzystaniem skojarzenia do piłki ręcznej :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne to zdjęcie z postprodukcji. Mega dynamizm, ciekawe, extra

    OdpowiedzUsuń
  3. Chwalę Cię za ładne zdjęcia, szczególnie te z piłką.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepsze zdjecie na schodach i te osttanie 3 , gdzie rzuca piłką :-)
    Kwestia gustu, co się komu podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialna sesja! Nie wiedziałem, że zdjęcia w ruchu mogą być tak reprezentatywne! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. casino online - DrmCD
    It's time to jump on and start playing. a variety of games and slots that 문경 출장마사지 will always offer 군산 출장마사지 you the opportunity 창원 출장마사지 to play for real. 양산 출장안마 casino online 동두천 출장안마 - Casino online.

    OdpowiedzUsuń

RED & RED

Pierwsza sesja “nie z nami w roli głównej”. Adama poznaliśmy na planie filmowym i bardzo cieszymy się, że udało nam się złapać z nim konta...